Nasi Partnerzy 1 Kontakt 1 Mapa Strony

Stowarzyszenie Winiarzy Ma³opolskiego Prze³omu Wis³y

WOJCIECH WŁODARCZYK, JANOWIEC I WINNICE ¦RODKOWEJ WISŁY (pierwodruk w: Notatnik Janowiecki nr 15/2008, str.31-53)

Jan Kochanowski, znawca win z benedyktyñskiej winnicy w Górze Jaroszyñskiej i nierzadki go¶æ w janowieckim zamku, swoj± odmowê przyjêcia intratnej kasztelani po³anieckiej przypieczêtowa³ nastêpuj±c± fraszk± (ksiêga III): "Nie dba³em nigdy o z³oto, / Alem tylko prosi³ o to, / Aby kufel sta³ przede mn±, / A przyjaciel pija³ ze mn±: / A tymczasem robotnicy / Pieczê mieli o winnicy; / To wszystko moje staranie, / To skarb, z³oto i zebranie. / Ani dbam o kasztelana / Trzymaj±c siê mocno dzbana."

Wci±¿ jeszcze nie posiadamy ca³o¶ciowego opracowania dziejów polskiego wina, ani jako fenomenu kulturowego, ani jako przedsiêwziêcia gospodarczego. Je¿eli taka historia winiarstwa powstanie, bêdzie musia³a uwzglêdniaæ trzy odrêbne etapy jego rozwoju [1]. Pierwszy - od przyjêcia chrze¶cijañstwa (z kulminacj± nasadzeñ w XIII i XIV w.) do schy³ku I Rzeczypospolitej, drugi - obejmuj±cy szczególnie 2 æwieræ i po³. XX w. oraz trzeci - obecnej III RP.

Janowiec, fot. z lat 60. XIX w. ukazuj±ca owocuj±c± winnicê pod zachodnim skrzyd³em zamku i nieregularne tarasy dawnej plantacji od strony wschodniej. Z prawej strony fotografii, pod krawêdzi± skarpy, na terenie dawnej winnicy, widaæ wej¶cie do górnej grotyWis³a, wzd³u¿ której zak³adano w Polsce jedne z pierwszych winnic, wp³ywa³a na ich rozwój dwojako [2]. W ¶redniowieczu brzegi rzeki pod plantacje winoro¶li wybierali sprowadzani z Zachodu przez opatów i ksi±¿±t specjali¶ci. Wino by³o i jest niezbêdne w liturgii. Przenosz±c do¶wiadczenia Rzymian i Karola Wielkiego w zak³adaniu winnic nad Mozel± i Renem, czynili to samo w Polsce. Rzeka ³agodzi klimat, a sadzone na jej stromych pó³nocnych brzegach winoro¶le szybciej dojrzewaj±. Dlatego Sandomierz i okolice oraz Zawichost, pe³ne by³y w tym czasie winnic [3]. Dlatego spotykamy je w Czersku, P³ocku, Toruniu [4]. Dlatego benedyktyni z Sieciechowa za³o¿yli winnicê w Górze Jaroszyñskiej (dzi¶ Góra Pu³awska) i byæ mo¿e mieli inn± na prawym brzegu Wieprza. Dlatego winnice znajdujemy u stóp zamku w Janowcu, na góruj±cym nad Wis³± zamku w Solcu, i w le¿±cym na po³udnie od Solca folwarku Raj [5].

Ten dynamiczny rozwój polskiego winiarstwa obejmuj±cy klasztory i plebanie, mo¿now³adców, czê¶ciowo szlachtê i mieszczañstwo, zacz±³ wyraźnie s³abn±æ na pocz±tku XVI w. Powodem by³ wzrost popularno¶ci piwa i gorza³ki, ale przede wszystkim rozwój handlu winem [6]. W 1523 r. sejm piotrkowski w oczywistym interesie szlachty ustali³ niskie ceny maksymalne na towary kolonialne, m.in. w³a¶nie na wina wêgierskie i ma³mazjê [7]. Wynika z tego jednoznacznie, ¿e w³a¶ciciele ziemscy nie byli ju¿ zainteresowani robieniem w³asnego wina. Co prawda potem pod naciskiem kupców (z³o¿yli protest w Lublinie) ceny uwolniono, ale by³ to pierwszy wyraźny sygna³ zwyciêstwa importu nad rodzim± produkcj± trunku [8]. Transportowi sprzyja³o te¿ zastosowanie w tym czasie przy winifikacji siarki. U¿ywana najpierw w Niemczech, rozpowszechni³a siê, wp³ynê³a korzystnie na stabilizacjê wina i pozwala³a na daleki transport. Wis³±, g³ówn± arteri± komunikacyjn± Polski, sprowadzano teraz przez Gdañsk w du¿ych ilo¶ciach wina z zachodniej i po³udniowej Europy (reñskie, hiszpañskie, francuskie, czê¶ciowo ma³mazjê), podwa¿aj±c tym samym sensowno¶æ uprawy winoro¶li na jej zboczach. Królowa Bona, która dla swoich winnic na stokach czerskiego zamku przywozi³a szczepy z W³och, jednocze¶nie te¿ sprowadza³a Wis³± wino [9]. Z po³udnia przywo¿ono wina wêgierskie (wêgrzyny, w tym s³ynny tokaj), z po³udniowego wschodu, przez Lwów i Lublin, sz³a grecka ma³mazja i muszkatel [10]. Wzglêdna ³atwo¶æ transportu powa¿nie wiêc ograniczy³a produkcjê wina lokalnego, chocia¿ jej ca³kowicie nie zlikwidowa³a [11]. W Lustracji z 1654 r. o wspomnianym wy¿ej Raju pisano: "Od po³udnia winniczka, gdzie siê y wino rodzi i drzewek brzoskwiniowych albo morelowych rodzaynych iest pod pó³kopy" [12]. Dokumenty lokacyjne np. Bychawy z 1537 r. czy Tomaszowa Lubelskiego z 1621 r. pozwala³y mieszczanom produkowaæ i sprzedawaæ w³asne wino (w Bychawie kwartalny podatek ustalono na 1,5 gr., w Tomaszowie Lubelskim ¿±dano 1 florena od kadzi wina [13]), chocia¿ nie mamy dowodów, ¿e z przywilejów tych korzystano [14]. Tak¿e w podbi³gorajskim Górecku Starym w 1589 r. by³a notowana winnica, winoro¶l uprawiano te¿ w Zwierzyñcu Zamoyskich. Kres plantacjom po³o¿y³y wojny 2 po³. XVII w. (np. winnicê w Raju zniszczy³ potop szwedzki, a winnicê w Czersku zaraz potem wojska Rakoczego i kozacy) i pocz±tku XVIII w., w którym nast±pi³o te¿ wyraźne oziêbienie klimatu.

Winnica L. Koz³owskiego na karcie pocztowej z 1969 r. Fotografia P. KrassowskiegoPonowne, tym razem "o¶wieceniowo-romantyczne" zainteresowanie winnicami wynika³o z jednej strony z rozwoju sztuki ogrodniczej i refleksji nad ni±, z drugiej - z naukowego podej¶cia do upraw ogrodowych i produkcji wina. Dobrym przyk³adem sentymentalno-romantycznej winnicy mo¿e byæ w naszych okolicach "Góra pod Winnic±", znajduj±ca siê w Parchatce ko³o "Samotni" Izabeli Czartoryskiej, zapewne ¶lad po nasadzeniach w³a¶cicieli Pu³aw. Zaraz potem mamy w Oblasach w "ogrodzie fruktowym" "plantacjê wina obok inspektów nowo przez JW. Os³awsk± w roku zesz³ym 1827 gustownie za³o¿on±" [15]. Tekla Os³awska posadzi³a zapewne odmiany deserowe. Ale pamiêtajmy, ¿e reakcj± na upadek jako¶ci wina po zniszczeniach rewolucji francuskiej by³o wprowadzenie na pocz. XIX w. we Francji przez ministra Jean-Antoine Chaptala prawa reguluj±cego dodawanie do moszczu cukru (tzw. szaptalizacja) w celu uzyskania dobrego wina tak¿e w ch³odnych latach. Metoda ta pozwala³a i pozwala robiæ wino nawet w pó³nocnych krajach Europy.

Zainteresowanie w³a¶cicieli maj±tków winnicami musia³o mieæ swoje szersze konsekwencje tak¿e dla mieszczan Janowca, bo znaj±ca dobrze miasteczko Helena Tar³owska pisa³a w swojej monografii, ¿e "na po³udniowych stokach góry janowieckiej uprawiano winogrona" [16]. Na unikalnym zdjêciu z lat 60. XIX w. widaæ pod zachodnim skrzyd³em zamku rosn±c± winnicê i wyraźne ¶lady nieregularnych tarasów po dawnej uprawie winoro¶li u stóp skrzyd³a wschodniego [17]. Na pocztówce z pocz±tku XX w. widaæ z kolei niewielk± winnicê u stóp po³udniowej wie¿y mieszkalnej. Decyduj±cy dla dalszych losów polskiego winogrodnictwa okaza³ siê rozwój nauk ogrodniczych i biologicznych, przede wszystkim podjêcie przez Louisa Pasteura w 1862 r. prac nad wyja¶nieniem procesów fermentacji i zapobieganiem chorobom wina (Études sur le vin, 1863). Pojawienie siê w 1863 r. w Europie groźnej filoksery niszcz±cej pod koniec XIX w. winnice ca³ego kontynentu, zmusi³o (po s³ynnej miêdzynarodowej konferencji w 1881 r. w Bordeaux) do szczepienia winoro¶li na podk³adkach odmian ameryka¶skich odpornych na tê groźn± mszycê i do powa¿niejszego, naukowego spojrzenia na hodowlê ro¶liny. Zaczêto eksperymentowaæ (Francuzi: Albert Seibel, Victor Villard, Alexis Millardet) z nowymi odmianami, krzy¿ówkami i hybrydami odpornymi na mróz i choroby [18].Edmund Jankowski (1849-1938), propagator winnic na terenie Ma³opolskiego Prze³omu Wis³y W Polsce ogromn± rolê odegra³ Edmund Jankowski (1849-1938), autor pierwszego fachowego, polskiego podrêcznika uprawy winoro¶li i znawca francuskich winnic [19]. Za³o¿y³ wiele plantacji w Polsce centralnej, a w swoich Wspomnieniach ogrodnika pisa³: "[...] Powi¶le [lubelskie] i przyleg³e mu ziemie, ani wówczas [w latach 70. XIX w.], ani nawet d³ugo potem, nie by³y nale¿ycie u¿ytkowane pod wzglêdem rolniczym. [...] Na przyleg³ych rêdzinach (borowinach) mog± siê darzyæ wybornie orzechy, na nagich za¶ górkach wapiennych mo¿na by mieæ rozleg³e plantacje brzoskwiñ, moreli i winnice. Trzeba tylko umieæ i chcieæ, a tymczasem ca³e wzgórza, przepysznie po³o¿one, od³oguj±, poros³e dzikimi ró¿ami, ja³owcem kwa¶nic±, jako owe makje, zaro¶niête kolczastymi, bezu¿ytecznymi ro¶linami na wybrze¿ach Adrii i Morza ¦ródziemnego." Chocia¿ ze wskazówek Jankowskiego skorzystano na wiêksz± skalê dopiero pó³ wieku później, to rosyjski "Wiestnik Sadowodstwa" z 1885 r. po¶wiêci³ temu wzmo¿onemu zainteresowaniu winnicami specjalny artyku³ Plony winoro¶li w okolicach Warszawy [21].

Obok w³a¶ciwego czasom pozytywizmu rozwoju nauk ogrodniczych i rolnych, równie wa¿ne okaza³y siê ówczesne warunki ekonomiczne. Kryzys gospodarczy dotykaj±cy po powstaniu styczniowym maj±tki ziemskie kaza³ zwróciæ uwagê w³a¶cicieli na specjalizacjê i przetwórstwo. Na Podolu, odt±d najwa¿niejszego w Polsce miejsca uprawy winoro¶li (szczególnie od chwili za³o¿enia w 1900 r. Zak³adu ogrodniczego w Zaleszczykach), dodatkowym argumentem za jej hodowlê by³y mroźne zimy koñca XIX w. niszcz±ce winnice wêgierskie i korzystny eksport winogron do Rosji [22]. W 1881 r. pierwsz± podolsk± kilkumorgow± winnicê za³o¿y³ w Zazuliñcach w³a¶ciciel maj±tku Wartanowicz. W 1892 r. Julian baron Brunicki otworzy³ w Dobrowlanach ko³o Zaleszczyk szkó³kê drzew, a nastêpnie winoro¶li. W tym samym czasie ziemianin Andrzej Szczuka, prezes Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, za³o¿y³ winnicê nad Pilic±, w swoim maj±tku Winiary ko³o Warki [23]. Tak¿e w na³êczowskim uzdrowisku: "Do w±wozu Lasockiego idzie siê zaraz z bramy [Królewskiej] na prawo zostawiaj±c po lewej winnicê i budkê stró¿a" [24]. Jednak rozwój plantacji winoro¶lowych w zaborach rosyjskim, austriackim czy pruskim przebiega³ inaczej. Ustawodawstwo austriackie i pruskie pozwala³o nazywaæ winem tylko produkt gronowy (co przyczyni³o siê od koñca XIX w., do stopniowego zaniku winnic zielonogórskich i jednocze¶nie rozwoju w Wielkopolsce przetwórstwa napojów winnych z owoców), nieprecyzyjne ustawodawstwo rosyjskie winem okre¶la³o zarówno wina gronowe jak i owocowe [25].

Ta rosyjska regulacja zosta³a w 1925 r. przyjêta jako obowi±zuj±ca dla ca³ej ju¿ niepodleg³ej Polski. Jednocze¶nie wobec krajowych win gronowych zastosowano w lipcu 1925 r. zaporow± stawkê akcyzy: 1 z³ - od litra wina gronowego i tylko 20 gr. od owocowego. Nic wiêc dziwnego, ¿e w Polsce w latach 20. XX w. zniszczone w czasach I wojny ¶wiatowej winnice nie by³y odbudowywane, a rynek zalewany by³ tanim "winem" owocowym [26]. Dopiero zmiana podatku akcyzowego w listopadzie 1931 r. - 90 gr. za wina gronowe i 50 gr. za "wina" owocowe, zwróci³a uwagê ziemian na op³acalno¶æ uprawy winoro¶li na wino. Wszystko to odbywa³o siê w czasie narastaj±cego kryzysu ekonomicznego. W³adze zdawa³y sobie sprawê, ¿e szans± na o¿ywienie gospodarczo zapóźnionego "ciep³ego Podola" mog± byæ wielkoobszarowe plantacje winoro¶li i produkcja polskiego wina gronowego. W 1929 r. na Podolu pod winnicami by³o zaledwie 10 ha, ale w 1932 ju¿ 62 ha, w 1935 - 111 ha, a w r. 1936 - 131,5 ha. Przewidywano, ¿e w ci±gu 10 lat bêdzie mo¿na obsadziæ winoro¶l± ok. 1500 ha. Najwiêksza winnica w miêdzywojennej Polsce, ordynacji Wysuczka na Podolu, liczy³a sobie w 1939 r. 34 ha i 35% winogron przeznacza³a na 3 rodzaje win: sto³owe, vermuth i wytrawne z szczepów "wy³±cznie burgundzkich bia³ych i czerwonych". Koszt za³o¿enia 1 ha winnicy wynosi³ na Podolu ok. 3 tys. z³, w Wielkopolsce - ok. 5 tys. [27]. Mimo tych niebagatelnych sum tendencja do zak³adania winnic w latach 30. w Polsce wyraźnie siê umacnia³a [28].

Leon Koz³owski (1899-1977) za³o¿yciel winnicy w Janowcu, fot. z 1930 r.Leon Koz³owski (1899-1977), ziemianin, absolwent warszawskiej SGGW (rocznik 1925), w 1926 r. uprawia³ winoro¶l w Argentynie [29]. Przedtem praktykowa³ w maj±tkach francuskich. W 1928 r. zosta³ w³a¶cicielem zamku w Janowcu i 19 ha resztówki dawnego maj±tku Æwirko-Godyckich. Na pocz±tku lat 30. za³o¿y³ obszern± tarasow± winnicê u podnó¿y janowieckiego zamku i rozci±gaj±cego siê na wschód parku. Mia³a ok. 700 m d³ugo¶ci i do 60 m szeroko¶ci, w sumie nieca³e 4 ha powierzchni. Winoro¶l sadzona by³a pocz±tkowo w rozstawie co 4 m., w ¶rednio 20 rzêdach wzd³u¿ zbocza skarpy. Ogó³em nasadzono do 10 tys. krzewów ró¿nych odmian. Koz³owski musia³ doskonale zdawaæ sobie sprawê z warto¶ci tej skalistej gleby, bogatej w wapieñ i nieprzydatnej dla innych upraw. Koszty za³o¿enia winnicy w Janowcu by³y zbli¿one do podolskich. Wy¿sze nak³ady zwi±zane z konieczno¶ci± budowy tarasów, obni¿a³o z kolei pominiêcie "regulówki", czyli kosztownego, g³êbokiego przeorania gleby poprzedzaj±cego za³o¿enie winnicy, które na stromych zboczach by³o po prostu niemo¿liwe. W dyskusji, jak przetacza³a siê w fachowej prasie ogrodniczej pod koniec lat 30. na temat "regulówki", niektórzy specjali¶ci, jak np. Stanis³aw Madej, uwa¿ali, ¿e jest ona wrêcz szkodliwa i negatywnie wp³ywa na jako¶æ przysz³ych winogron. Przy zak³adaniu winnicy Koz³owski zapewne wykorzysta³ wa¿n± nadbitkê "Przegl±du Ogrodniczego" (nr 10, 1930 r.), Uprawa winoro¶li szlachetnej w Polsce, pod redakcj± niezwykle zas³u¿onego dla winnic Podola in¿. Piotra D±browskiego, starszego inspektora ogrodnictwa Ma³opolskiego Towarzystwa Rolniczego we Lwowie.Józef Marciniec (1853-1938) propagator winnic w dolinie ¦rodkowej Wis³y W nadbitce znalaz³y siê artyku³y Jankowskiego (w³a¶nie o zasadach budowy winnic tarasowych), Grzegorza Zarugiewicza (nauczyciela zaleszczyckiego Zak³adu) i Józefa Marciñca, dyrektora Szko³y Ogrodniczej w Koźminie Wielkopolskim - drugiego po Zaleszczykach wa¿nego o¶rodka polskiego winogrodnictwa w okresie miêdzywojennym. Marciniec pisa³ wówczas, ¿e: "Równie¿ nadawa³yby siê pod winnice nagie ska³y wapienne, wychodz±ce w rozmaitych okolicach nad brzeg Wis³y."

Winnica Koz³owskiego nie by³a w tym regionie pierwsz± (pod Kozienicami, w B±kowcu, dawnej wsi klasztoru sieciechowskiego, istnia³a ju¿ w pocz±tkach lat 20.), ale by³a jedn± z wiêkszych. Od po³. lat 30. w Ma³opolsce zak³ada³ winnice wspomniany wy¿ej Madej, m.in. w Kotuszewie ko³o Buska, Szyd³owie, ale tak¿e w Miedzeszynie pod Warszaw±. W 1935 r. rozbudowa³ te¿ 25 arow± dawn± winnicê Szczuki w Winiarach ko³o Warki, teraz w³asno¶æ Adama hrabiego D±mbskiego [30].

Podobnie jak na Podolu, w maj±tkach Polski centralnej uprawiano póki co, przede wszystkim odmiany deserowe. Takie rozwi±zania wymusza³ ówczesny system podatkowy i sprzyja³o temu wysokie c³o na ¶wie¿e owoce z zagranicy. Inny charakter mia³a za³o¿ona nieco wcze¶niej winnica Pañstwowego Instytutu Naukowego Gospodarstwa Wiejskiego (PINGW) w Sad³owicach, dawnym folwarku benedyktynów z Sieciechowa, pod Gór± Pu³awsk±. Powsta³a z inicjatywy Lucjana Kaznowskiego (1890-1955), wcze¶niej kierownika Zak³adu w Zaleszczykach (w latach 1928-31 ogród Zak³adowy nale¿a³ do PINGW i kierowa³ nim bezpo¶rednio Ludgard Lachowicki-Czechowicz), a w latach 1937-1950 dyr. ca³ego Instytutu [31]. Winnica sad³owicka by³a plantacj± do¶wiadczaln±. Kierowa³ ni± Stanis³aw Zaliwski (1904-1979) i tam w³a¶nie, i w ma³ej winniczce na Górnej Niwie w Pu³awach, wyhodowa³ popularn± niegdy¶ odmianê Iza Zaliwska. Zosta³a tak nazwana dla upamiêtnienia tragicznej ¶mierci jego dwojga dzieci (ma³ej córki Izabeli), tu¿ przed zakoñczeniem wojny rozerwanych przez czo³gow± minê pozostawion± przez Niemców na Górnej Niwie.

Janowiec - winnice i zamek pocztówka z 1950 r., fot. Edmunda FalkowskiegoWinnica Koz³owskiego by³a uzupe³niona plantacj± brzoskwiñ i moreli, którymi opiekowa³a siê pani Dutkiewiczowa. W wozowni zamkowej sk³adowano mosiê¿ne opryskiwacze, co mog³oby wskazywaæ, ¿e uprawia³ winoro¶l w³a¶ciw± (szlachetn±), a nie hybrydy, które w warunkach skarpy janowieckiej zapewne by nie chorowa³y. W latach 30. dwa odrêbne stanowiska w kwestii wyboru odmian reprezentowali z jednej strony Madej i Zarugiewicz (opowiadali siê za upraw± Vitis vinifera), z drugiej - in¿. Zygmunt Jakimiak i dr Stanis³aw Bzura (propagowali hybrydy), i argumenty obu stron Koz³owski zna³ bardzo dobrze. Jak wynika z Ksiêgi pami±tkowej zamku w Janowcu, winnica musia³a wzbudzaæ zainteresowanie specjalistów, bo na pewno uwa¿nie przygl±dali siê jej wpisani do ksiêgi uczniowie Szko³y Rolniczej w Zwoleniu, Szko³y Gospodarstwa Wiejskiego w Krasieninie, Pañstwowej Szko³y Spó³dzielczo¶ci Rolniczej w Na³êczowie czy Wy¿szej Szko³y Ogrodnictwa Ozdobnego w Poznaniu [32]. Winogrona z janowieckiej winnicy opakowane papierem i uk³adane w drewnianych skrzynkach, kupowa³a warszawska firma Braci Pakulskich.

Pozosta³o¶ci dolnej groty w winnicy w Janowcu, zbudowanej przez L. Koz³owskiego pod koniec lat 30. i przeznaczonej do dojrzewania wina, fot. W. W³odarczyk, 2007 r.Chocia¿ Koz³owski hodowa³ odmiany deserowe, mia³ jednak tak¿e zamiar produkowaæ wino. W latach 30. w janowieckiej skarpie przygotowa³ dwie groty. "Odgrzeba³ jak±¶ piwniczkê poza murami zamku, stwierdzi³, ¿e jest to cudowne miejsce i urz±dzi³ ma³± kapliczkê. Jeszcze przed wojn± próbowa³ zagospodarowaæ teren zamku, na zboczach góry - od po³udnia - porobi³ tarasy, zasadzi³ winoro¶l i jakie¶ krzewy owocowe, ale to wszystko zmarnia³o, pozosta³y ró¿ne dzikie krzewy, a tak¿e bujne krzewy berberysu" wspomina³a po latach, nie bez ironii, bo nie¶wiadoma tajników winogrodnictwa, Ruta Czapliñska [33]. Ta górna "piwniczka" mia³a - jak mówi córka Koz³owskiego - przyci±gaæ turystów, dolna, wiêksza, wykuta i zbudowana od podstaw, w której ukrywa³a siê w czasie wojny ¯ydówka Cesia, przeznaczona by³a do dojrzewania wina [34]. Przesklepiona koleb± z bia³ego wapienia, sk³ada³a siê z dwóch pomieszczeñ rozdzielonych ¶cian± z drzwiami. Dzi¶ zrujnowana znajduje siê u stóp skarpy, mniej wiêcej po¶rodku dawnej winnicy. W lecie 1942 r. na ¿±danie Niemców w winnicy Koz³owskiego pracowa³o 4 ¯ydów. Po wojnie, jak pisa³ we Wspomnieniach, "na terenie winnicy pozosta³y wielkie leje po bombach, s³upki i druty przepad³y" [35]. Stan zachowania winnicy Koz³owskiego po zniszczeniach wojennych pokazuj± liczne ówczesne pocztówki.

Janowiec. Ruiny zamku pocztówka z pocz±tku lat 30. ukazuj±ca u podnó¿a zamku ¶wie¿o posadzone winoro¶le w rozstawie co 4 mWojna radykalnie odmieni³a polskie winiarstwo, choæ ogó³ area³u winnic nie zmieni³ siê znacz±co. Utracili¶my dynamicznie rozwijaj±ce siê Podole, zyskali¶my zanikaj±ce ju¿ od XIX w. winnice zielonogórskie. Komunistyczne w³adze podjê³y strategiczn± decyzjê o uprawie w Polsce winoro¶li na wino i o produkcji wina gronowego [36]. Oczywi¶cie w zabranych maj±tkach ziemskich i maj±tkach poniemieckich. Wytypowano dwa "rejony": "zachodni" (zielonogórskie i Dolny ¦l±sk) i "centralny" - wzd³u¿ Pilicy. "Centralnym" zajmowa³ siê Stanis³aw Madej. Madej zalicza³ Ma³opolski Prze³om Wis³y (a wiêc i winnicê Koz³owskiego) do najbardziej obiecuj±cego dla polskiego winogrodnictwa "rejonu centralnego". Wed³ug ówczesnych badañ i klasyfikacji, dolina ¦rodkowej Wis³y uwa¿ana by³a przez specjalistów za integraln± czê¶æ wyj±tkowej tzw. "radomskiej dzielnicy rolniczo-klimatycznej" obejmuj±cej poza dolin± Pilicy i Radomskiem, w³a¶nie MPW.

Pod kierunkiem Stanis³awa Madeja szybko doprowadzono do powiêkszenia pohrabiowskiej plantacji w Winiarach. Nadpilickie zbocza nazywa³ "polsk± Nadreni±" [37]. Faktem jest, ¿e winoro¶l dojrzewa³a tu kilka dni wcze¶niej ni¿ na Podolu. Starano siê te¿ upowszechniæ uprawê w¶ród okolicznych ch³opów przekazuj±c nieodp³atnie sadzonki i zobowi±zuj±c do sprzeda¿y ca³o¶ci plonów ¶wie¿o stworzonej wytwórni win w Warce. Pocz±tkowo winnicami opiekowa³ siê przedwojenny ogrodnik maj±tku Adam Skuza, potem absolwent bu³garskiego Instytutu w P³owdiw S³awomir Susik, a tak¿e sam Madej (nadzorowa³ 25 ha). W 1954 r. ¶ci±gniêto tu tak¿e z Zielonej Góry Grzegorza Zarugiewicza. Winnice wareckie osi±gnê³y wówczas powierzchniê ponad 54 ha i by³y najwiêkszymi w Polsce [38]. Obsadzono je Per³± z Csaby, Muszkatelem Królow± Winnic, Muszkatelem Ottonela, Muszkatelem Samur, Portugalskim, Neuburgerem, Aligote, Pinot, Cinsault, Traminerem, Rieslingiem, Chrupk± Ró¿ow±, Chrupk± Z³ot± z Fointenbleau, Chrupk± Z³ot±, Muszkatelem Frau Johann Mathias. W Zielonej Górze gdzie dzia³a³ wcze¶niej Zarugiewicz, w okresie najwiêkszego rozkwitu by³o 42 ha winnic, ale o niskiej wydajno¶ci. Zosta³y stworzone z przyznanych repatriantom ze wschodu, a w 1948 r. odebranych, poniemieckich winnic miejskich. Sadzono tu g³ównie Traminer ró¿owy, Traminer bia³y, Chrupkê Z³ot±, Chrupkê Ró¿ow±, a w mniejszych ilo¶ciach Pinot, Portugalskie i Sylvaner.

Jednocze¶nie w³adze zlikwidowa³y dzia³ sadowniczy w Instytucie Pu³awskim i w 1951 r. utworzy³y w nowo powo³anym Instytucie Sadownictwa w Skierniewicach osobny Zak³ad Winoro¶li z w³asnymi winnicami w Antopolu ko³o Na³êczowa i Lipowej pod Opatowem. Zak³adem i winnicami kierowa³ kolejny Podolanin Piotr Gintowt-Dziewa³towski (1905-1997) [39]. Dziewa³towski opowiada³ siê za hybrydami. Przede wszystkim za odmian± Cascade, ale tak¿e za sprowadzon± do Instytutu Pu³awskiego na pocz±tku lat 30. odmian± Beta [40].

Jednak winnice uprawiane w warunkach komunistycznej, zbiurokratyzowanej gospodarki zaczê³y przynosiæ straty. Tak¿e dlatego, ¿e postawiono przede wszystkim na uprawê winoro¶li w³a¶ciwej, a nie mrozoodpornych, nie ulegaj±cych chorobom hybryd. Badania przeprowadzone w latach 1957-60 pokaza³y ca³kowit± nieop³acalno¶æ uprawy winoro¶li na wino w pañstwowych plantacjach i wp³ynê³y na decyzjê w³adz o likwidacji winnic [41]. Od tej pory skupiono siê wy³±cznie na produkcji "win" owocowych [42]. W 1962 r. zlikwidowano jedyny w Polsce specjalistyczny Zak³ad Winoro¶li skierniewickiego instytutu [43]. Jedyne w Polsce liceum sadowniczo-winiarskie w Zielonej Górze zlikwidowano jeszcze w 1952 r.

Owocuj±ca Z³ota Chrupka (Chasselas Doré) z dawnej winnicy L. Koz³owskiego, fot. W. W³odarczyk, 24 sierpnia 2007 r.W takich okoliczno¶ciach trudno by³o o przychylno¶æ dla prywatnej winnicy Koz³owskiego, która strat nie zapowiada³a. "Za¶wiadczenie" z 27 listopada 1953 r. wydane przez autorytet w dziedzinie uprawy winoro¶li, jakim by³ prof. Lucjan Kaznowski, wówczas wicedyrektor Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Ro¶lin, potwierdza³o jej znaczenie: "Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Ro¶lin Zespó³ Pu³awy stwierdza, ¿e od szeregu lat znana mu jest b. po¿yteczna praca ob. in¿. Koz³owskiego Leona. Poniós³ on du¿e zas³ugi zak³adaj±c na kamienistych stokach gór Janowca n/Wis³± hodowlê winoro¶li zimoodpornych, moreli i brzoskwiñ. Praca jego pioniersko-do¶wiadczalna ma du¿e znaczenie dla ogólnokrajowej hodowli ro¶lin jako racjonalne wykorzystanie nieu¿ytków dla hodowli po³udniowych ro¶lin w naszych warunkach klimatycznych" [44]. "Za¶wiadczenie" by³o zapewne potrzebne Koz³owskiemu dla odnowienia janowieckiej winnicy. Po wojnie zajmowa³a siê ni± Bronis³awa Dymek z Oblasów. Koz³owski mieszka³ wówczas w Pu³awach i do zamku przyje¿d¿a³ raz w tygodniu. Ale w po³. lat 50. winnica ci±gle przyci±ga³a uwagê. Ówczesny przewodnik zachwala³: "Od zamku zejdziemy do Janowca ¶cie¿k± zbiegaj±c± stokiem wzgórza. Zwróæmy uwagê na krzewy winnej latoro¶li porastaj±cej zbocze. Ta plantacja zniszczona wojn±, jest zaledwie cz±stk± dawnej, rozleg³ej, jednej z najwiêkszych w okolicy" [45].

To, ¿e "w okolicy" by³y te¿ inne prywatne winnice, dowodzi krótki film o¶wiatowo-turystyczny z 1954 r. "Kazimierz - miasto polskiego renesansu" [46]. S± tam ujêcia winnicy i winobrania w plantacji nad "Norowym Do³em" w Kazimierzu Dolnym. Ok. 1950 r. na pó³nocnym stoku "Norowego Do³u" mieszkaniec miasteczka Jan Pi±d³owski za³o¿y³ dwie spore winnice: 0,5 ha i ok. 0,3 ha. By³y obsadzone czerwon±, deserow± i przerobow± winoro¶l±. Pi±d³owski swoje winogrona sk³adane w drewnianych skrzynkach sprzedawa³ najpierw hurtownikowi do Gdañska, a pod koniec lat 50. - ju¿ tylko do Przetwórni Owocowo-Warzywnej w Kazimierzu Dolnym (s³ynnej "marmoladziarni"), która produkowa³a tak¿e "wina" owocowe: "Renetê Powi¶lañsk±" i "Zakazany owoc". Prawdziwego gronowego wina nikt nie podj±³ siê w miasteczku robiæ. Powoli podupadaj±ce winnice nad "Norowym Do³em" znik³y w po³. lat 60. [47]. Wp³yw plantacji Koz³owskiego i Instytutu Pu³awskiego na ich za³o¿enie jest oczywisty.

Owocuj±ca czerwona winoro¶l z dawnej winnicy L. Koz³owskiego, tu¿ obok górnej groty, fot. W. W³odarczyk, 31 lipca 2007 r.Do dzi¶ na stokach janowieckiej skarpy zachowa³a siê winoro¶l sadzona przez Leona Koz³owskiego. Wiele krzaków jeszcze owocuje. Pod samym zamkiem bez trudu rozpoznajemy Z³ot± Chrupkê (Chasselas Doré), na stoku pod parkiem jest zapewne Muszkatel Hamburski, Magdalenka, Aurora i mo¿e czerwona hybryda amerykañska Seneca, a tak¿e - prawdopodobnie - francuska Rosette, zbli¿ona do popularnej w tej okolicy Bety. Zarówno bia³e i czerwone grona s± ju¿ w pe³ni dojrza³e pod koniec sierpnia. Odrodzone janowieckie winnice mog³yby siê staæ atrakcj± turystyczn±, a odbudowana górna i dolna grota ciekawym zabytkiem winiarskim i miejscem degustacji lokalnych win. Niewielkie podpiwniczone domki z ul. Górnej do z³udzenia przypominaj± zau³ki otoczonych winnicami miasteczek doliny Loary czy Prowansji. Miejscowe winnice mog³yby wytyczyæ tak dzi¶ popularne na Zachodzie "szlaki winne", rozwijaæ przynosz±c± du¿e zyski enoturystykê, a przede wszystkim uzupe³niæ miejscow± ofertê kulinarn±. Zw³aszcza, ¿e od kilkunastu lat w Polsce winnice z powodzeniem siê rozwijaj±, oczywi¶cie te z odmianami moszczowymi (na wino), a nie deserowymi [48].

Wed³ug Polskiego Instytutu Winoro¶li i Wina mamy obecnie w kraju ponad 250 ha winnic i ponad 300 winiarzy. Spotykaj± siê na corocznych Konwentach, prezentuj± swoje wina, poddaj± je ocenie fachowców, wymieniaj± do¶wiadczenia [49]. Samorz±dy Podkarpacia i Ma³opolski dostrzegaj±c w winnicach potê¿ne narzêdzie promocji i źród³o rozwoju turystyki, tworz± z miêdzynarodow± pomoc± programy wspieraj±ce pocz±tkuj±cych plantatorów [50]. Mno¿± siê winiarskie fora internetowe, choæ czê¶æ z nich wci±¿ propaguje mniej ambitne "wino" owocowe.Winnica Pañska Góra w Podgórzu z widokiem na Janowiec, fot. W. W³odarczyk, 2007 r. Wokó³ Janowca jest dzi¶ kilkana¶cie winnic nastawionych na produkcjê wina gronowego wed³ug klasycznych zasad winifikacji: w Starych Kaliszanach, Opolu, Podgórzu, Rzeczycy, Kazimierzu Dolnym, Ciepielowie, Ma³ym M³ynku, Borku, Dêblinie i parê mniejszych [51]. Tylko przestrzeganie tych zasad, jedynych zreszt±, jakie dopuszcza Unia Europejska, pozwala stworzyæ wino oddaj±ce charakter okolicy i klimat minionego lata. A wiêc uzyskaæ to, co w winie najcenniejsze i niemo¿liwe do zast±pienia ¿adnym innym trunkiem, to, co wynika z siedliska i co okre¶la to¿samo¶æ miejsca. Szkolenia winiarzy s± bezp³atne, mo¿na uzyskaæ dotacje z Unii Europejskiej. Zachodz±ce zmiany klimatyczne dodatkowo sprzyjaj± zak³adaniu winnic. Atutem Janowca jest wapienna ska³a i strome zbocza o po³udniowej ekspozycji. To jedno z najlepszych siedlisk w Polsce. Jak uczy do¶wiadczenie le¿±cej naprzeciw Janowca "Winnicy Pañska Góra" w Podgórzu, takie terroir daje cenione bia³e, wytrawne, mineralne wina.

W winie i jego historii zawarta jest duchowa tradycja Europy. Janowiec, potencjalna stolica winiarskiego regionu Ma³opolskiego Prze³omu Wis³y, wydaje siê stworzony do jej podjêcia. "Trzeba tylko umieæ i chcieæ" jak mówi³ blisko pó³tora wieku temu Edmund Jankowski.



© Wojciech W³odarczyk

Przypisy:

[1] Najbardziej znana ksi±¿ka na temat dziejów wina: Hugh Johnson, The Story of Wine, Mitchell Beazley Publishers 1989. Najwa¿niejsze opracowania historii polskiego winiarstwa: Maria Kwapieniowa, Pocz±tki uprawy winoro¶li w Polsce, "Materia³y Archeologiczne" t. I, 1959; Zbigniew Morawski, Rozwój i upadek winiarstwa w Polsce (XII-XVI wiek), "Kwartalnik Historii Kultury Materialnej" nr 1/1978. Przyczynki do dziejów wspó³czesnego polskiego winiarstwa mo¿na odnaleźæ w: Krzysztof Kowalski, Amfory, beczki, butelki. Szkice z dziejów wina, Warszawa 1989; w artyku³ach Wojciecha Bosaka publikowanych w "Magazynie WINO" nr: 0/2002, 1-6/2003 i w artyku³ach przytaczanych w niniejszym tek¶cie. Zielonogórskie winiarstwo ma obszerniejsz± literaturê: Bogdan Kres, Zarys dziejów winiarstwa zielonogórskiego, Poznañ 1966; tego¿, Winiarstwo na Ziemi Lubuskiej, Poznañ 1972; Miros³aw Kuleba, Ampelografia Zielonej Góry, Zielona Góra 2005; Andrzej Toczewski, Zielonogórskie Winobrania, Zielona Góra 2006 i monumentalna, ale niestety z pominiêciami, Bibliografia zielonogórskiego winiarstwa, opr. A. Borkowska, M. Kuleba i Z. Maziarz, Zielona Góra 2006. W Zielonej Górze od czerwca 2004 r. ukazuje siê "Winiarz zielonogórski. Pismo plantatorów winoro¶li i producentów wina" zawieraj±cy g³ównie artyku³y o dziejach miejscowych winnic i winiarni.

[2] O warunkach glebowych, klimatycznych i szacie ro¶linnej interesuj±cego nas odcinka Wis³y, czyli jej Ma³opolskiego Prze³omu (MPW) zob.: Ludomir Sawicki, Der Mittelpolnische Weichseldurchbruch, Kraków 1925 - tam fotografia winnicy w B±kowcu; Henryk Maruszczak, Wis³a Lubelska [w:] Wis³a. Monografia rzeki, red. A. Piskozub, Warszawa 1982; Marek Kucharczyk, Distribution Atlas of Vascular Plants in the Middle Vistula River Valley, Lublin 2001; M. Kucharczyk, Phytogeografical Roles of Lowland Rivers on the Example of the Middle Vistula, Lublin 2003 - tam obszerna bibliografia MPW; Jan Reder, Ma³opolski Prze³om Wis³y - geneza i ewolucja [w:] Stan i zmiany ¶rodowiska geograficznego wybranych regionów wschodniej Polski, red. R. Dobrowolski, S. Terpi³owski, Lublin 2004; J. Reder, Justyna Warowna, Zmiany hydrograficzne i geomorfologiczne w Ma³opolskim Prze³omie Wis³y w ¦redniowieczu i czasach nowo¿ytnych [w:] Stan i zmiany..., op.cit.

[3] Zob.: M. Kwapieniowa, op. cit.; ks. M. Buliñski, Monografia miasta Sandomierza, Warszawa 1879, gdzie o licznych winnicach sandomierskich jest osobny rozdzia³.

[4] Zob.: Antoni Karczewski, Czersk, Warszawa 1939; S. Pawlik, Winnice i ogrody w p³ockiem w 1564 r., "Przegl±d Ogrodniczy" 1925, s. 224; Janusz Tandecki, Uprawa winoro¶li i handel winem w ¶redniowiecznym Toruniu, "Rocznik Toruñski" tom. 13, Toruñ 1978. Znamy nawet "vineatora" Piotra, który w Czersku w 1414 r. zajmowa³ siê produkcj± wina, S³ownik Geograficzny Królestwa Polskiego, t. VI, Warszawa 1885, s. 202. W 1564 r. notowana jest te¿ inna czerska plantacja: "dobrze ogrodzona, winnica by³a wina nie ma³o, szczepów mog³oby byæ, ale ich nie szczepi±". Jej upraw± zajmowali siê mieszkañcy pobliskiej wsi Tatary, tam¿e , s. 202.

[5] Zob.: M. Kwapieniowa, op. cit.; E. Wi¶niowski, Z dziejów opactwa benedyktynów w Sieciechowie, "Roczniki Humanistyczne" 7 (1958), z. 2: Historia. Ponadto odnotowano w 1678/79 r. w okolicach Pu³aw, "Winiary Górne", zob.: M. £esiów, Terenowe nazwy w³asne Lubelszczyzny, Lublin, 1972. Nie by³o natomiast w XVI w. w Janowcu jakiej¶ znacznej ilo¶ci mieszczañskich winnic, a przynajmniej nie dochowa³y siê na ten temat dokumenty, chocia¿ M. Kwapieniowa (op. cit., s. 378) sugeruje wiêksz± ich liczbê (por. tak¿e: Wojciech W³odarczyk, Ma³opolski Prze³om Wis³y regionem winiarskim?, "Powi¶le Lubelskie" nr 6 (19), październik-listopad 2006). Trzeba jednak pamiêtaæ, ¿e ówczesne zamki zazwyczaj winnice posiada³y, a w Janowcu zatrudniano "ogrodnika zamkowego". Zdjêcie Janowca z lat 70. XIX w. pokazuje wyraźnie nieregularne tarasy dawnej plantacji tu¿ pod zamkow± bram±. By³a to zapewne winnica zamku, a nie mieszczan.

[6] O znaczeniu handlu winem por. Tim Unwin, Wine and the Vine. An historical geography of viticulture and the wine trade, Routlege, London 1996, gdzie obszerna bibliografia przedmiotu. Za zwrócenie uwagi na t± ksi±¿kê dziêkujê W. Bosakowi. W ¶redniowieczu naszymi trunkami narodowymi by³y miód i piwo. W XV w. piwo by³o dominuj±ce, ale w XVII w. powoli wychodzi³o z mody. Na stole szlacheckim zastêpowa³o je od koñca XVI w. importowane wino. Gorza³ka by³a powszechna od XVI w. W II po³. XVIII w. miód i piwo straci³y zupe³nie na znaczeniu, przewagê zdoby³y wina i likiery, pojawi³a siê te¿ rzadko wcze¶niej pita woda. Od XVIII w. zaczêto warzyæ piwo na sposób angielski. Zob.: Encyklopedia staropolska, opr. Aleksander Brückner, PWN, Warszawa 1990.

[7] Corpus Iuris Polonici, wyd. O. Balzer, t. IV, Kraków 1910, s. 70-71.

[8] Ryszard Szczygie³, Lublin o¶rodkiem wielkiego handlu w XV- XVI wieku, [w:] Spojrzenie w przesz³o¶æ Lublina, red. Kazimierz My¶liñski i Adam Andrzej Witusik, Lublin 1974.

[9] Regestra thelonei aquatici Vladislaviensis saeculi XVI, wyd. S. Kutrzeba, F. Duda, Kraków 1915. W latach 30. XVII w. ksi±¿e W³adys³aw Dominik Zas³awski poza winem sprowadzanym z Wêgier, kupowa³ dodatkowo w ci±gu roku 100 beczek wina za sumê 10 tys. z³., a jednocze¶nie utrzymywa³ w³asn± winnicê i jej nadzorcy, niejakiemu Kwiatkowskiemu, wyp³aca³ rocznie 1200 z³ pensji. Zob.: W³adys³aw Czapliñski, Józef D³ugosz, ¯ycie codzienne magnaterii polskiej w XVII wieku, Warszawa 1982, s. 116.

[10] Por.: R. Szczygie³, op. cit.; Stanis³aw Gierszewski, Wis³a w dziejach Polski, Gdañsk 1982; Klemens Kurzyp, Stê¿yca nad Wis³±, Stê¿yca 1989; Gra¿yna Jakimiñska, Wêgrzy w Lublinie w drugiej po³owie XVI i w XVII w., "Studia i Materia³y Lubelskie", nr 14, Muzeum Lubelskie, Lublin 1997; F.W. Carter, Cracow's wine trade (fourteenth to eighteenth centuries) "The Slavonic and East European Review" 65 (4) 1987, s. 537-78. Wszystkie opracowania mówi± o gwa³townym wzro¶cie importu wina od po³. XVI w. Wojewoda Firlej ustanowi³ w Krakowie w 1589 r. specjalne oznakowanie na sprzedawane w szynkach wino: wieniec zielony informowa³ o winie wêgierskim i edenburskim (Oedenburg), s³omiany - o ¶wiêtojerskim, rakuskim i morawskim, zielony z b³êkitem w ¶rodku - o sekach, kanarach, maderach i innych zamorskich, tabliczki - o ma³mazjach i muszkatelach. O staropolskich nazwach win zob.: W³adys³aw Czapliñski, Józef D³ugosz, op. cit., s. 125-126.

[11] Por.: W. Chomêtowski, Materia³y do dziejów rolnictwa w Polsce w XVI i XVII wieku, Warszawa 1876, a tak¿e ówczesne wydawnictwa z licznymi wskazówkami dotycz±cymi uprawy i produkcji wina, przede wszystkim: Krescentyn, Ksiêgi o gospodarstwie i opatrzeniu rozlicznych po¿ytków ka¿demu stanowi potrzebne, Kraków 1549, gdzie ca³y ilustrowany rozdzia³ "o winie" (drugie wydanie Krescentyna: O pomno¿eniu i rozkrzewieniu wszelkich po¿ytków..., Kraków 1571). Jednak punktem zwrotnym w powa¿niejszym podej¶ciu do uprawy winoro¶li i wina by³a dopiero ksi±¿ka Oliviera de Serres, Théâtre d'Agriculture et message des Champs, która w latach 1600-1675 mia³a a¿ 20 wydañ. O winie w ówczesnej polskiej literaturze zob.: S. Kot, Urok wsi i ¿ycia ziemiañskiego w poezji staropolskiej, Warszawa 1937. Por. tak¿e: Voyage aux pays du vin des origines à nos jours. Histoire, anthologie, dictionnaire, Pary¿ 2007.

[12] S³ownik Geograficzny..., op. cit., t. XI, Warszawa 1890, s. 45.

[13] Dzieje Bychawy, red. Ryszard Szczygie³, Bychawa-Lublin 1994, s. 50; Grzegorz Kubal, Tomaszów Lubelski, Tomaszów Lubelski 2000, s. 24.

[14] Mieszczanie woleli nie wymagaj±ce wiêkszych umiejêtno¶ci sycenie miodu, warzenie piwa i palenie gorza³ki. Jak pisa³ uszlachcony mieszczanin Gawiñski, wina nie pi³ "gmin, ta³atajstwo, / lecz ksi±¿êta, szlachta, pañstwo / lub rad osoby publiczne, / gdzie miasto polityczne". Dlatego te¿ ma³o go by³o w wiejskich i ma³omiasteczkowych karczmach. Por.: Krystyna Wróbel-Lipowa, Z problematyki po¿ywienia mieszkañców miast regionu ¶rodkowego Bugu w drugiej po³owie XVIII wieku, "Region Lubelski" nr 4(6) 1989-1990, Lublin 1991; B. Baranowski, ¿ycie codzienne ma³ego miasteczka w XVII i XVIII wieku, Warszawa 1975.

[15] Kazimierz Jaroszek, Andrzej Szymanek, Inwentarz ekonomiczny dóbr janowiecko-oblaskich z lat 1826/1828, "Notatnik Janowiecki" nr (7) 1/1999, s. 16. Dobrym uzupe³nieniem ówczesnego stanu wiedzy i stosunku do uprawy winoro¶li mog± byæ: Wincenty Hipolit Gawarecki, O winie w Polsce: u³amek historyczny, 1834; A.B., O winnicach na wydmach piaszczystych, 1828 i bardzo wówczas popularna ksi±¿eczka Johanna Samuela Kechta, Uprawa wina w ogrodach a szczególnie na winnych górach z przy³±czeniem nauki wyt³aczania wina bez prasy, 1830.

[16] Helena Tar³owska, Janowiec nad Wis³±, Warszawa 1997, s. 28.

[17] Za zwrócenie uwagi na to zdjêcie dziêkujê pani Danucie Jackiewicz z Warszawy.

[18] Hybrydy (mieszañce miêdzygatunkowe) - szczepy winoro¶li powsta³e przez po³±czenie odmiany winoro¶li w³a¶ciwej z gatunkami spoza Vitis vinifera. Krzy¿ówki - szczepy winoro¶li powsta³e w wyniku ³±czenia dwóch lub wiêcej odmian jednego gatunku winoro¶li. Chocia¿ hybrydy s± bardziej odporne na zimno i choroby, to daj± jednak generalnie wino gorszej jako¶ci.

[19] Edmund Jankowski, Krzew winny, jego hodowla w gruncie i w budynkach, Warszawa 1877.

[20] E. Jankowski, Wspomnienia ogrodnika, Warszawa 1972, s. 87. W S³owniku Geograficznym..., op. cit., t. VIII, Warszawa 1886, na s. 635 czytamy: "Ku Wi¶le [...] wy¿yna Lubelska spada bardzo stromemi i malowniczemi (np. Pu³awy, Rachów [dzi¶ Annopol]) zboczami wapiennymi, na których projektuj± za³o¿yæ winnice, jak to w podobnych warunkach ma miejsce nad Donem." Ten bli¿ej nieznany pomys³ zrodzi³ siê na pewno z inspiracji praktycznie nastawionego Jankowskiego ("z powodu wysokich ce³ na wina, powsta³ w ostatnich czasach projekt za³o¿enia winnic na wapiennych zboczach wy³omu Wis³y w wy¿ynie Lubelskiej" - tam¿e, s. 620). Jankowski odwiedza³ wówczas Powi¶le lubelskie na zaproszenie Jana Kleniewskiego (1845-1918), odwiedza³ maj±tek Piotrawin Ludomira Cywiñskiego (1839-1915), zna³ te¿ Leona Hempla (1864-1924), w³a¶ciciela Skorczyc (ponad 20 km na wschód od Józefowa nad Wis³±). Hempel wspó³pracowa³ z za³o¿onym przez Jankowskiego "Ogrodnikiem Polskim" i by³ wspó³za³o¿ycielem Lubelskiego Towarzystwa Rolniczego. Wszystkie te maj±tki mia³y tereny nadaj±ce siê do uprawy winoro¶li.

[21] Por. tak¿e inne liczne ówczesne publikacje: ks. Dr Fija³ek, Przechowywanie i uprawa krajowego wina mszalnego, 1884; Antoni Brykczyñski, Gawêdy ogrodnicze, czê¶æ 2, Warszawa 1888; Konrad Niklewicz, Kultura winoro¶li, Warszawa 1893; Józef Polak, O winie i przemy¶le winnym w Warszawie ze stanowiska sanitarnego, 1895; Adam Kubaszewski, Ogród jako źród³o dochodu..., 1902; X.T.D., Praktyczne wiadomo¶ci o winie, Lwów 1905; Fr. Gawroñski, O uprawie wina w Polsce, "Ekonomista Polski" t. XIII.

[22] O winnicach Podola zob.: W. W³odarczyk, Jeszcze o winnicach Ma³opolskiego Prze³omu Wis³y (i Podola), "Powi¶le Lubelskie" nr 1(20), styczeñ-luty 2007; W. W³odarczyk, Wino w II Rzeczpospolitej, [w:] "II Konwent Polskich Winiarzy" (dodatek do "Magazynu WINO" nr 4, wrzesieñ 2007). Por. tak¿e: Emil Folakowski, O uprawie winogradu z uwzglêdnieniem stosunków klimatycznych kraju naszego, Lwów 1897. O ówczesnym imporcie winogron z Besarabii niszcz±cym winnice d. Kongresówki zob.: E. Jankowski, Wspomnienia ogrodnika, op. cit., s. 293. Do¶wiadczenia winiarskie Podola by³y decyduj±ce dla rozwoju polskiego winnictwa 2 i 3 æwierci XX w., w tym tak¿e dla regionu MPW.

[23] Wed³ug podania, za czasów Bony za³o¿ono tu [w Winiarach] wielkie winnice, których ¶ladem s± zdzicza³e winne krzewy ¶ród zaro¶li nadbrze¿nych. Obecnie istnieje tu winnica ¶wie¿o za³o¿ona, starannie i na wielk± skalê prowadzona", S³ownik Geograficzny..., op. cit., t. XIII, Warszawa 1893, s. 548.

[24] Na³êczów i jego okolice. Przewodnik informacyjny dla lecz±cych siê i lekarzy, Warszawa 1897, s. 65. Winnica na³êczowska by³a zapewne w³asno¶ci± interesuj±cego siê fitoterapi± dr Wac³awa Lasockiego lub - mniej prawdopodobne - Franciszki Walickiej w³a¶cicielki s±siaduj±cej z w±wozem willi "Kurzajka". O bardzo modnej wówczas "kuracji winogronowej" zob.: Ewald Wolff, Kuracja winogronowa, Zielona Góra 2007. Jest to przek³ad niemieckiej ksi±¿ki z 1852 r. zawieraj±cej opis kuracji, jakich mo¿na by³o wówczas za¿yæ w Zielonej Górze.

[25] Na prze³omie XIX i XX w. na terenie Lubelszczyzny nikt nie zajmowa³ siê powa¿nie produkcj± wina zadowalaj±c siê pielêgnacj± i rozlewem (co te¿ wymaga³o niema³ych umiejêtno¶ci) importowanego wêgierskiego i próbami z "winami" owocowymi. Z zorganizowanej w Lublinie w 1901 r. Wystawy Rolniczo-Przemys³owej Emiljan Domañski donosi³: "Takie stare wina wêgierskie, jakie przedstawi³a na wystawie firma [Stanis³awa] B³aszczykiewicza, mog³y siê tylko wyhodowaæ w dobrej piwnicy d³ugo egzystuj±cego i umiejêtnie prowadzonego interesu handlowego; wina te zupe³nie zadawala³y znawców, a firmie przynios³y odznaczenie pod postaci± ma³ego medalu srebrnego. Firma Adolf i Jarocki zadeklarowa³a do konkursu wina sto³owe wêgierskie w cenie od 1 ½ do 4 rb. za butelkê, wina jednak dro¿sze, jakkolwiek odznaczaj±ce siê piêknym bukietem i przyjemnym smakiem, jako pochodz±ce z piwnic radomskich, a wiêc nie wyhodowane przez eksponentów, nie podlega³y konkursowi; natomiast wina w cenie 1 ½ - 2 rb. za butelkê uznano za odpowiadaj±ce dobroci w stosunku do ceny. [...] Wac³aw Sêkowski [z Choin] wystawi³ wina owocowe, a wiêc poziomkowe, malinowe, porzeczkowe, wi¶niak itp.; z tych wino z malin i poziomek, jakkolwiek nieco za m³ode, odznacza³o siê przyjemnym smakiem, gdy wino porzeczkowe, za wiele goryczy maj±ce, mniej szczê¶liwie wyrobione zosta³o." [w:] Ksiêga Pami±tkowa Wystaw Lubelskich, praca zbiorowa, Warszawa 1902, s. 45. Dla uzupe³nienia warto dodaæ, ¿e najwiêkszym o¶rodkiem bednarstwa by³ w tym czasie na Lubelszczyźnie Kurów, a najwiêksza huta szk³a znajdowa³a siê w Rudzie (Che³mskie).

[26] O rozwoju produkcji "win" owocowych w Polsce miêdzywojennej zob.: Antoni Skowroñski, Polski przemys³ winiarski, Poznañ 1936. Walka z podatkowymi preferencjami dla tych "win" by³a g³ównym celem przedwojennych i dzisiejszych winiarzy. Przed wojn± 22 producentów "win" owocowych skupia³ Zwi±zek Wytwórców Win Owocowych i Miodów Pitnych. By³o to silne lobby. W 1928 r. prezesem Zarz±du Zwi±zku zosta³ Henryk Makowski (1880-1945) z Kruszwicy, za³o¿yciel i w³a¶ciciel najwiêkszego zak³adu produkuj±cego wina owocowe w Polsce, Kujawskiej Wytwórni Win (1920 r.). Przed nim prezesem by³ inny w³a¶ciciel fabryki przetwórczej szambelan Werycho-Darowski. Do 1928 r. cz³onkiem w³adz by³ W³adys³aw Ciesielski, wydaj±cy i redaguj±cy miesiêcznik, a nastêpnie dwumiesiêcznik "Winiarstwo domowe" (1925-1928). W kwietniu 1925 r. i w grudniu 1926 r. Zwi±zek wspó³organizowa³ w siedzibie Towarzystwa Ogrodniczego w Warszawie "Wystawê win owocowych". W 1937 r. Polska produkowa³a 27 tys. hl "wina" owocowego i zaledwie 140 hl wina gronowego. Zob.: W. W³odarczyk, Wino w II Rzeczpospolitej, op. cit.

[27] W. W³odarczyk, Wino w II Rzeczpospolitej, op. cit.

[28] Gwa³townie, chocia¿ w ma³ej skali, ros³a w latach 30. produkcja win gronowych w Polsce: 1932 - 9,3 hl (tylko producent z Warszawy); 1935 - 43 hl (producenci z Polski centralnej, Ma³opolski, Wilna i ¦l±ska); 1937 - 140 hl (tylko producenci z Podola).

[29] Warto dodaæ, ¿e w granicz±cym z Argentyn± stanie Parana, w najsilniejszym o¶rodku polonii brazylijskiej, upraw± winoro¶li w tym czasie zajmowali siê Polacy. Por.: Romuald Krzesimowski, Uprawa winoro¶li na p³askowzgórzu parañskim, Kurytyba 1936, wyd. Zwi±zek Zawodowy Rolników Polskich w Brazylii; ks. Józef £opaciñski, Uprawa winoro¶li i wyrób wina z winogron, pomarañcz i miodu, Kurytyba 1937. W latach 1890-1891 w Brazylii i Argentynie przebywa³ Antoni Hempel, wybitny rolnik, od 1906 r. w³a¶ciciel nadwi¶lañskich Wa³owic, brat wspomnianego wy¿ej Leona.

[30] Stanis³aw Madej (1880-1964) to jedna z najbardziej znacz±cych postaci polskiego XX-wiecznego winnictwa. In¿. chemik, przed rewolucj± 1917 r. by³ starszym specjalist± w dziale upraw winoro¶li i produkcji wina przy Departamencie Rolnictwa w Petersburgu, a nastêpnie szefem "sekcji winnictwa" w rz±dzie tureckim. W latach 30. by³ "konsulentem winiarskim" Lwowskiej Izby Rolniczej w powiecie borszczowskim na Podolu. W latach 1946-49 by³ dyr. Wytwórni Win w Kruszwicy (d. Kujawska Wytwórnia Win), a od 1949 r. jako inspektor do spraw Plantacji Winoro¶li - g³ównym inicjatorem odnowy upraw winoro¶li, przede wszystkim w "rejonie centralnym" obejmuj±cym tak¿e MPW. Pe³ni³ tak¿e funkcje rejonowego inspektora w Zak³adach Przemys³u Owocowo-Warzywnego w Tymbarku. By³ zwolennikiem uprawy Vitis vinifera gwarantuj±cej jego zdaniem wino najwy¿szej jako¶ci.

[31] W. W³odarczyk, Jeszcze o winnicach... op. cit.; "Pamiêtnik Pu³awski" nr 141, 2005 r., numer monograficzny po¶wiêcony Lucjanowi Kaznowskiemu.

[32] Andrzej To³pycho, Jeszcze jeden pomys³ Leona Koz³owskiego, "Notatnik Janowiecki" nr 13/2003-2004. W Ksiêdze, znajduje siê te¿ wpis studentów SGGW z Warszawy, ale ze wzglêdu na datê - 1930 r., Koz³owski móg³ im tylko przedstawi³ plany zagospodarowania po³udniowej skarpy zamkowej.

[33] Ruta Czapliñska, To co zachowa³am w pamiêci o zamku w Janowcu, "Notatnik Janowiecki" nr (7) 1/1999, s. 53.

[34] W XIX w., a mo¿e tak¿e w wiekach wcze¶niejszych, górna grota prawie na pewno przeznaczona by³a do dojrzewania wina. Wskazuje na to jej usytuowanie po¶rodku dawnych tarasów winnicy u stóp bramy wjazdowej do zamku i w³a¶nie z powodu takiej lokalizacji trudno znaleźæ dla niej inne wyt³umaczenie.

[35] W³asno¶æ córki Leona Koz³owskiego pani Bo¿eny Koz³owskiej-Pyciñskiej z Gdañska.

[36] W 1946 r. Centralny Zarz±d Przemys³u Fermentacyjnego podj±³ decyzjê o produkcji wina gronowego z w³asnych plantacji. Decyzjê tê potwierdzono na zjeździe Ministerstwa Przemys³u Rolnego i Spo¿ywczego w 1949 r. w Okocimiu. W 1948 r. wesz³a w ¿ycie ustawa o produkcji win, moszczów winnych i miodów pitnych oraz o obrocie tymi produktami.

[37] Stanis³aw Madej, Winoro¶l, wyd. I - 1952, II - 1956, III - 1957.

[38] Zdzis³aw Szel±g, Winnica Mazowieckiej Wytwórni Win w Warce-Winiarach, [w:] S³ownik Wiedzy o Grójeckiem, zeszyt 9, Grójec 2000; Barbara Kucharska, Winobrania w Warce, [w:] S³ownik Wiedzy o Grójeckiem, zeszyt 12, Grójec 2003. Madej przewidywa³ obsadzenie winoro¶l± pasa wzd³u¿ Pilicy od Góry Kalwarii do Nowego Miasta o powierzchni ponad 800 ha.

[39] Zob.: Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa 1951-2001. Materia³y jubileuszowe , Skierniewice 2001. Winnicê w Antopolu za³o¿y³ w 1951 r. pod nadzorem Dziewa³towskiego Tadeusz Marzec. Winnic± opiekowa³a siê asystentka Marca Jadwiga Kulczyñska i sta¿ystka Genowefa Wójcik. Tarasowa winnica w Antopolu liczy³a 30 arów. Zob.: W. W³odarczyk, Jeszcze o winnicach..., op. cit. W Skierniewicach jeszcze od czasów miêdzywojnia mia³ tak¿e swoje zak³ady Wydzia³ Ogrodniczy warszawskiej SGGW. W 1957 r. przeniesiono je na warszawski Ursynów.

[40] Por. Boles³aw Sêkowski, Roman My¶liwiec, 101 odmian winoro¶li do uprawy w Polsce, Warszawa 1996. W Antopolu Dziewa³towski robi³ wino z Bety, Izy Zaliwskiej i z Cascade, z któr± wi±za³ najwiêksze nadzieje: "nadaje siê do wyrobu wina". Zob.: Piotr Dziewa³towski, Zak³adamy winnice, Warszawa 1952.

[41] Jerzy Grochowski, Niektóre elementy kosztów produkcji winogron na przyk³adzie winnicy Mazowieckiej Wytwórni Win w Warce, "Prace Instytutu Sadowniczego" t. 7, 1963 r.

[42] W powo³anej w 1953 r. Katedrze Przemys³u Rolno-Fermentacyjnego SGGW do 1958 r. obroniono 3 prace dyplomowe z zakresu winiarstwa. Natomiast w Katedrze Przemys³u Rolno-Spo¿ywczego tej¿e uczelni uznano "badania nad przebiegiem fermentacji i dojrzewania win owocowych oraz nad dojrzewaniem soków alkoholizowanych (tzw. winsoki)" za powa¿ne osi±gniêcie zespo³u. Zob. Ksiêga Pami±tkowa Szko³y G³ównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie 1906-1956, t. I, Warszawa 1958, s. 349 i 351. Jeden z kierowników Katedry Przemys³u Rolno-Fermentacyjnego prof. Eugeniusz Pijanowski by³ autorem (razem z Zygmuntem Wasilewskim) Zarysu technologii winiarstwa, Warszawa, wyd. I - 1949, II - 1955. Tak wiêc pocz±tkowe zainteresowanie naukowców upraw± winoro¶li i winami gronowymi powoli przenosi³o siê na technologiê produkcji przemys³owej "win" owocowych. W 1950 r. Polska produkowa³a 221 tys. hl "win" owocowych rocznie, a w 1966 ju¿ 1,5 mln hl (razem z miodami pitnymi).

[43] Winnicê w Antopolu zlikwidowano w 1959 r. (w 1956 r. Instytut Sadownictwa przekaza³ j± Ministerstwu Rolnictwa), a winnicê w Lipowej - na pocz±tku lat 60. Równie¿ Stanis³aw Zaliwski zwi±zany po wojnie z Instytutem Skierniewickim, który w swojej ksi±¿eczce Krzewy jagodowe z 1939 r. propagowa³ uprawê winoro¶li na wino w ma³ych gospodarstwach, przeniós³ swoje zainteresowania na produkcjê owoców. Zob. St. Zaliwski ,Powi¶lañskie sady owocowe, 1959 r.

[44] Za udostêpnienie dokumentu dziêkujê pani Bo¿enie Koz³owskiej-Pyciñskiej, córce Leona Koz³owskiego.

[45] Lech Pietrzak, Kazimierz, miasto polskiego renesansu, Warszawa 1957, wyd. II, s. 110. Na pocztówce z 1969 r. widaæ jeszcze pozosta³o¶ci winnicy z palikami podtrzymuj±cymi winoro¶l. Za zwrócenie uwagi na reprodukowane tu pocztówki z 1950 i 1969 r. dziêkujê prof. Waldemarowi Baraniewskiemu z Warszawy.

[46] Kazimierz - miasto polskiego renesansu", scen. i re¿. Tadeusz Jaworski, 15', prod. Wytwórnia Filmów O¶wiatowych w £odzi, 1954 r.

[47] Za informacje o winnicach w Kazimierzu Dolnym nad Wis³± z po³. XX w. dziêkujê panom: Tadeuszowi Michalakowi i Boles³awowi Godziszewskiemu.

[48] Na pocz±tku lat 90. XX w. przy ul. S³onecznej w Kazimierzu Dolnym miejscowy lekarz Jana Giza obsadzi³ kilkunastoarow± winnicê odmianami deserowymi. Plantacj± zajmowa³ siê W³adys³aw Pi±tek z Podgórza. Winnica ju¿ nie istnieje.

[49] Zob. sprawozdania z Konwentów Polskich Winiarzy: "Magazyn WINO" nr 4, sierpieñ 2006 i "II Konwent Polskich Winiarzy" (dodatek do "Magazynu WINO" nr 4, wrzesieñ 2007).

[50] W. Bosak, Uprawa winoro¶li i winiarstwo w ma³ym gospodarstwie na Podkarpaciu. Poradnik dla pocz±tkuj±cych, Jas³o 2004 - ksi±¿eczka zosta³a przygotowana przez Polski Instytut Winoro¶li i Wina w ramach samorz±dowego wojewódzkiego projektu pilota¿owego "Podkarpackie winnice"; W. Bosak, Winoro¶l i wino w ma³ym gospodarstwie w Ma³opolsce, Kraków 2006 - ksi±¿eczka zosta³a przygotowana przez PIWiW w ramach programu "Winnice Ma³opolski" Ma³opolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. W 2007 r. Agencja wyda³a w ramach tego¿ programu niezwykle potrzebn± broszurê Produkcja win gronowych w ma³ym gospodarstwie w Ma³opolsce. Czê¶æ pierwsza: poprawa jako¶ci win bia³ych autorstwa W. Bosaka. Jest to zapowiedź ca³ej serii praktycznych poradników dla pocz±tkuj±cych winiarzy.

[51] Zob. W. W³odarczyk, Ma³opolski Prze³om Wis³y regionem... op. cit









Zamek w Janowcu n/Wis³± - siedziba Stowarzyszenia Winiarzy Ma³opolskiego Prze³omu Wis³y
Janowiec i winnice ¦rodkowej Wis³y, Wojciech W³odarczyk - Stowarzyszenie Winiarzy MPW